| 02-11-2010, 21:53:12 Witam wszystkich, mam dużo pytań i wątpliwości, szukam pomocy . Po nowym roku planuję dołaczyć z dziećmi do męża, który od roku pracuje w Ashfort. Szukamy do wynajęcia domu lub mieszkania, szkoły dla dzieci, syn kończy na wiosnę gimnazjum,a córka w kwietniu kończy 5 lat. Ja z zawodu jestem kosmetyczką i też będę szukała pracy na początek bo wogóle chciałabym otworzyć własną działalność, w Polsce obecnie pracuję jako wyjazdowa kosmetyczka do domu u klienta wykonując szeroki wachlarz usług kosmetycznych. Nie wiem jak by ta forma się w Anglii przyjeła. Proszę o kontakt i pomoc oraz opinie polaków mieszkajacych w Ashfort. Z góry dziękuje i pozdrawiam. Joanna C. |
|
| 06-11-2010, 23:26:47 Witam ponownie, chyba moje pytania nie są zbyt trudne? Szukam pomocy osób, które już coś wiedzą na tematy z życia w Ashfort. Proszę podzielcie się doświadczeniami. Z góry dziękuję! |
|
| 07-11-2010, 23:23:55 Po pierwsze to chyba chodzi o Ashford, a nie Ashfort.
Po drugie skoro Twój mąż żyje tutaj już rok to dziwi mnie że Ty będąc w jeszcze w Polsce szukasz pomocy przy znalezieniu mieszkania na forum internetowym gdy on powinien już się na tyle zadomowić by sprostać tak prostemu zadaniu jak znalezienie ogłoszenia w lokalnej gazecie, po czym odwiedzenia potencjalnych lokali. Tak się to tutaj robi aby wybrać odpowiednie lokum - nie przez internet.
Pozostałe pytania poruszają bardzo obszerne tematy - innymi słowy Twoje zapytanie jest początkiem długiej rozmowy na którą nie każdy ma ochotę i czas.
Nie twierdzę że nie ma tu wcale chętnych do pomocy ale jesteś na forum skromnej społeczności, która... ma własne życie i nie dziw się że nie rzucili się do wielostronicowych wykładów. Do tego zamiast zatytułować "Jak zacząć życie w Ashford" zatytułowałaś "ZNAJOMI" co nijak się ma to treści.
Osobiście nie pomogę w pozostałych kwestiach ponieważ po prostu nic nt nie wiem i mogę tylko poradzić użycie Google'a.
Powodzenia
PS
Przepraszam że walę bez ogródek prosto z mostu ale uważam że to lepsze niż udawanie pomocy mglistymi uprzejmościami owiniętymi w bawełnę. |
|
| 08-11-2010, 00:35:48 Przepraszam i dziękuję za odpowiedź. Ma Pan rację to bardzo obszerny temat,ja po prostu bardzo słabo znam angielski,mąż też nie jest w tym dobry. Obiecuję, że się poprawię i będę bardziej konkretna. Jeszcze raz przepraszam i pozdrawiam. |
|
| 08-11-2010, 00:51:03 Po pierwsze - swietnie wychwyciles blad w nazwie miejscowosci. Zazdroszcze spostrzegawczosci.
Po drugie - zapewne Twoja znajomosc jezyka pozwala na "buszowanie" w gazetach, dzwonienie, umawianie sie na spotkania etc. i napewno ciezko jest Ci pojac, ze niektorzy maja z tym probemy. A dzieki takim jak Ty - przemadrzalkom - ciezko jest im zwrocic sie o pomoc do innych.
Po trzecie - "Twoje zapytanie jest początkiem długiej rozmowy na którą nie każdy ma ochotę i czas." Pytam wiec - po jaka cholere sie udzielasz ?
Widac nie nauczono Cie, ze jesli nie ma sie nic madrego do powiedzenia, to siedzi sie cicho.
"Nie twierdzę że nie ma tu wcale chętnych do pomocy" - Ty napewno zaliczasz sie do takowcyh. Swoimi madrosciami pomogles.
"ale jesteś na forum skromnej społeczności" - moze celniejsze byloby sformulowanie ZAMKNIETEJ ?
"Osobiście nie pomogę w pozostałych kwestiach ponieważ po prostu nic nt nie wiem" - generalnie nie pomogles w zadnej, a jedyny temat o ktorym cos wiesz, to jak napisac nic nie wnoszacego do dyskusji posta.
Zaistniales prawda ? Po napisaniu tego smiesznego poscika Twoje rozbuchane EGO usmiechnelo sie do Ciebie ?
Byc moze zrozumienie tego, iz nie kazdy ma obycie sieciowe jest dla Ciebie nie do ogarniecia ? A sprawiasz wrazenie takiego madrego swiatowca. Coz...czasem najprostsze sprawy, sa tymi wlasnie najtrudniejszymi do pojecia.
Wlasnie tacy ludzie jak Ty, powoduja, ze "rodacy" traca ochote na integrowanie sie - bo moze zjawic sie taki pyszalkowaty medrzec i jego chec zaistnienia przycmi idee calej imprezy.
Bez pozdrowien |
|
| 20-11-2010, 21:42:47 Mam namiary na firmę, która wynajmuje pokoje i mieszkania nazywa się Ryan Lettings mam numer telefonu, ale nie jestem pewna czy aktualny 00447795123593 agencja sprawdzona, są spoko ( nie przestrasz się wyglądem Kevina gość jest uczciwy i w porządku:)), ale anglicy. Twój mąż ewentualnie może kupić "My Kent" w tej gazecie w każdy piątek są ogłoszenia z mieszkaniami. Na początek polecałabym Ci wynająć duży pokój i jak już będziecie na miejscu wtedy wynająć mieszkanie, gdyż lepiej jest to zrobić na spokojnie. Zazwyczaj wynajmuje się mieszkania na conajmniej 6 miesięcy.
Pozdrawiam |
|
| 20-11-2010, 21:45:43 sorki kopsnełam się gazeta "Kent Messenger":)) |
|
| 21-11-2010, 22:42:31 @Jonika11
Nie musisz przepraszać to ja jeszcze raz przepraszam jeśli moja wypowiedź była zbyt obcesowa. Po prostu nie wierzę że Twój mąż po roku pobytu nie jest w stanie znaleźć mieszkania. Przecież pracuje, poznał jakiś ludzi i ma kogo zapytać.
Jedno jest pewne - to on musi to zorganizować i to On musi zadawać pytania. Może wyrażam to niewłaściwie ale szukanie pomocy dla niego przez Ciebie na forum to jak zabawa w głuchy telefon.
Jeżeli naprawdę nie ma kogo zapytać i angielski jest takim problemem to najlepszą pomocą będzie bezpośredni kontakt. W odróżnieniu od czasochłonnej wymiany postów na forum chętnie porozmawiam przez telefon. Mój nr 07780775185.
Emil
@Ghost
Wskazywanie błędu to też pomoc.
Może i jestem mądralą ale piszę na temat - napluć na mnie mogłeś wysyłając prywatną wiadomość bo ani słowa na temat nie napisałeś. Mam rozumieć że też chciałeś \"zaistnieć\"?
Niestety ale to Ty dobitnie wykazałeś dlaczego Polacy się nie integrują - ziejąc bezinteresowną nienawiścią prędzej skaczemy sobie do gardeł niż się integrujemy.
Jeśli nadal odczuwasz masz niepohamowaną potrzebę nawciskania mi to wykaż odrobinę \"obycia sieciowego\" i napisz na priva bo uwierz nikt nie jest zainteresowany Twoją analizą mojej osoby.
\"Przemądrzałek\" |
|
| 22-11-2010, 01:05:13 LASERman
Przykro mi, ale zgodzę się tutaj z Ghost'em nie zrobiłeś zbyt dobrego wrażenia. Doprowadziłeś do tego, że Kobieta prosząca o pomoc, przeprosiła za prośbę:) Może i chciałeś pomóc, ale w bardzo arogancki sposób. Ja osobiście na miejscu tej Kobiety, nigdy więcej nie poprosiłabym Cię o pomoc.
Nie pozdrawiam |
|
| 26-11-2010, 22:09:26 Jonika ja jestem kosmetyczką i mogę ci powiedzieć że pomysł z dojazdami do klientów jest "strzałem w 10" pod warunkiem że twój angielski Ci na to pozwoli. Jest tutaj wiele zapracowanych mam i żon które nie raz nie dwa mnie pytały czy dojeżdżam do klienta (dlatego szczerze cieszę się że będziesz działać w Ashford a nie w moich stronach;) ) zarówno Polki jak i nie Polki chętnie przyjmą mobilną kosmetyczkę i podejrzewam że na rozkręcenie biznesu będziesz potrzebować mniej niż ja -pracująca w domu. Moja rada: szlifuj język! Pomocna bardzo będzie dla Ciebie książka "English for Beauty therapists", dostaniesz ją bez problemu w kraju (inny tytuł to: "Angialski dla kosmetyczek i kosmetologów" początki na pewno nie będą łatwe, pamietaj że mamy kryzys ale wierzę ze dasz radę. Pozdrawiam! |
|